Od kilku dni usiłuję rozgryźć budowę tego wynalazku myśli arabskiej.Po kilku (dwóch :P) dniach prób:-Mięso jest bardzo podobne (jeżeli nie identyczne) w smaku do pewnej pieczeni zapiekanej w cebuli mojej babci, przepis zdobędę od niej niebawem;-Sos nr 1 (ten biało-różowy) wygląda mi na jogurt (naturalny, taki bez smaku) z dodatkiem czosnku i niewielką ilością ketchupu i curry;-Sos nr 2 (taki czerwony, ostry) jest dla mnie substancją nieznaną, badania trwają :)-Sałatka wygląda mi na kapustę pekińską zmieszaną z kwaśną kapustą, cebulą i (prawdopodobnie) drobnymi ilościami marchewki, aczkolwiek tego składu też nie jestem do końca pewny;po złożeniu wszystkiego do kupy smakuje bardzo podobnie do tego, co serwują TurcyZ WYJĄTKIEM tego czerwonego, ostrego sosu.